Restauracja w centrum miasta zamknęła się po czterech latach działalności. Właścicielka przyznała, że nie brakowało jej klientów, brakowało jej gotówki w odpowiednim momencie.
Błąd pierwszy: prognozowanie przychodów bez uwzględnienia terminów płatności
Faktura wystawiona w listopadzie może wpłynąć na konto w styczniu. Jeśli prognoza budżetu opiera się na dacie wystawienia, a nie wpływu, obraz gotówki jest zniekształcony.
Doświadczeni właściciele firm prowadzą osobną prognozę przepływów pieniężnych, nie tylko prognozę przychodów.
Błąd drugi: traktowanie kosztów stałych jako niezmiennych
Czynsz, ubezpieczenie, abonamenty - to nie są liczby zamrożone na zawsze. Renegocjacja umów co roku może zmienić bazę kosztową o kilka tysięcy złotych rocznie.
Początkujący wpisuje zeszłoroczne koszty i kopiuje je bez weryfikacji. Doświadczony sprawdza każdą pozycję przed zamknięciem prognozy.
Błąd trzeci: brak bufora na nieprzewidziane wydatki
Awaria sprzętu, nagły wzrost cen surowców, opóźnienie u dostawcy - każda z tych sytuacji pojawia się wcześniej czy później.
Rezerwa w wysokości 8-12% planowanych kosztów miesięcznych to nie luksus, to minimalne zabezpieczenie operacyjne dla firm zatrudniających do 15 osób.